wtorek, 28 sierpnia 2012

Czternasty

Po dwunastej wpadł do mnie Niall. Miałam więc okazję, aby Go wypytać o tą rzekomą piosenkę dla Lottie.

- Witaj królewno - przywitał mnie czułym przytulasem
- Witaj, witaj.
- I jak, wiadomo coś więcej ?
- Wiadomo, wiadomo. Prawdopodobmnie nie jestem w ciąży, a testy były starej daty. No ale jeszcze nic na 100 % nie jest potwierdzone.
- Nawet nie wiesz, jak się cieszę. - uśmiechnął się od ucha do ucha i wpadł mi w ramiona
- Ja bardziej, ale Ty się tak nie ciesz blondasie. Harry był u mnie wczoraj, wieczorem...
- On ? Po co? - zapytał wkurozny Niall
- Chciał mi pomóc, z dzieckiem. Nic mu nie mówiłam, że istnieje możliwość, że nie jestem ciężarna - zaśmiałam się . - No ale chciał mi się też tłumaczyć, jak to wtedy było.
- I co Ci powiedział ? No co gadał ? - wypytywał mnie
- Aaa mówił coś o jakimś filmie, aa a te słowa co usłyszałam to niby TWOJE SŁOWA.
- Scarlett co on Ci nagadał ?
- No że jak Ty byłeś z Lott to się tak w niej bujałeś, że aż piosenkę dla niej napisałeś, no i ona miała być na płycie,a Harry jej się wtedy wygadał, to prawda ?
- No chciałem tak. Ale teraz już nie. Teraz to ja tylko żałuję, że czas straciłem.
- Czyli nie kłamał....- powiedziałam sama do siebie pod nosem
- Coo ? Czy ja dobrze słyszę ? No chyba nie chcesz mu tego wybaczyć ? Pogrzało Cię?! Prziecież się całowali !!!! - krzyknął zirytowany Horan
- Tego nie wiem, może tak, ale z nim już nie będę. Całowali, no to co. Ty też z Ell, Dann.. ze mną ..
- No ale to była gra ! A oni chyba we dwoje nie grali , co ?!
- Dobra skończymy ten temat, nie chce mi się o tym gadać.
- Nie no. Powiedz mi tylko że teraz chcesz do tego pojeba wrócić.
- ILE RAZY MAM CI TO GADAĆ, NIE ! NIE WRÓCE DO NIEGO, BEJBE !
- No ja myślę.. - powiedział Niall i spojrzał mi głęboko w oczy.

~~~~~~~~ 3 tygodnie później ~~~~~~~~

To już. Trzy tygodnie minęły od mojej wizyty u lekarza. Jest sobota, więc wstałam około jedenstej. Ogarnęłam się, zjadłam śniadanie i razem z mamą pojechałam na drugą wizytę. Z jednej strony bałam się tego co mi powie pani doktor, ale z drugiej, byłam dobrej myśli. Chciałam mieć już to wszystko za sobą.
Niepewnym krokiem przemierzałam wąski korytarz, po bokach siedziały starsze grube panie. Usiadłam koło takiej jednej. Miała może z trzydzieści lat. Uśmiechnęła się do mnie, więc zapytałam ją, czy wie czy będzie miała chłopca, czy dziewczynkę. Ta spojrzała się na mnie zimnym wzrokiem, jak by mnie chciała mnie zjeść i weszła do gabinetu chirurga. Ale zrobiło mi się głupio mega FACEPALM. Po jakimś czasie asystent wywołał moje nazwisko, razem z mamą weszłyśmy do pomieszczenia. Z niecierpliwieniem czakałam na opinię pani doktor. Zrobiła mi badania, i już po chwili było wiadomo. ..

- Badania wykazały, że nie jesteś w ciąży. Ale uważaj, przy następnym razie może już być inaczej.
Tym bardziej że masz dopiero 15 lat. Ja w Twoim wieku bawiłam się lalkami..
- A wtedy były lalki ? - zapytałam zdziwiona , widziałm, że żyłka jej pęka, więc postanowiłam to wykorzystać. - Pani tak na mnie mówi, a w tym wielku i w ciąży to też nie dobrze, dziecko może być chore.... - dodałam i o mało co nie wybuchłam śmiechem. Wiedziałam, że ona wcale nie jest w ciąży tylko poprostu grubą dwudziestoparolatką.
- Przepraszam za córkę, to tak z radości - krzywo uśmiechnęła się moja mama, wzięła mnie za rękę i szybko wyszłysmy z gabinetu prosto do samochodu.

Weszłyśmy do czterokołowego pojazdu i zaczęła się gadka, myślałam że będe miała przejebane, ale nie. ..

- Dobre to było ! Żeś wymyśliła . Ale następnym razem nie gadaj tak z dorosłymi jak jestem z Tobą, jak mnie nie ma to prosze bardzo. - zaśmiała się mama
- Sie wie. JESTĘ MISZCZĘ - krzyknęłam

Mama wysadziła mnie koło domu, a sama pojechała do sklepu, po zakupy i do swojej koleżanki, miła jest, serio, jak nikt. No ale są też tego plusy. Byłam sama w domu, mogłam zaprosić Nialla, w końcu moglibyśmy pobyć sami ze sobą. Jak postanowiłam tak zrobiłam. Po kilkunastu minutach Horan był u mnie. Strasznie szybko przyjechał. Cieszyłam się, że będziemy razem. Już w progu zaczą do mnie lecieć, albo był głodny, albo miał chęć, bo ugryzł mnie w ucho.

- Jeść Ci nie dali ? - zapytałam unosząc brwi
- Dali, dali. Ale jestem głodny - zaśmiał się miną bitch please [xd]
- Ale nowość, głodny Horan. Coś Ci zrobić?
- Niee, siadaj. Pooglądamy telewizję.

Usiadłam koło Niallera i objęci skakaliśmy.... po kanałach, oczywiście. Najpierw zaczęło się niewinnymi popychankami, skończylo się u mnie w pokoju. Fajnie, nie ? Nie powiedziałabym, że Horan, grzeczny blondyn jest taki dobry w szukaniu pilota. Taa... szukaliśmy pilota. Bałam się, że znów coś pójdzie nie tak i skończy się w aptece. Po wszytskim, zdenerwowana wygoniłam Nialla z mojego pokoju. Byłam zła na niego, że pomimo tego co się wydarzyło jakiś czas temu, on chciał powtórzyć tą całą 'rozrywkę'. Przecież wiedział jakie moga być tego skutki. Wściekły blondyn nie wiedząc o co mi chodzi ubrał się i wyszedł z mieszkania. Nie wiedząc co ze sobą zrobić, postanowiłam, że zadzwonię do niedoszłego ojca mojego dziecka, by powiadomić go o faktach zaistniałej sytuacji. Wykręciłam do niego numer i kazałam mu przyjść jak najszybciej. Nie wiem czy oni mają za duże stopy, czy im się nudzi, chcą schudnąć, a może im aż tak zależy, ale do kogo bym nie zadzwoniła, z zespołu oczywiście zjawiają się u mnie w mgnieniu oka. Z Harrym było tak samo, nie minęło nawet piętnaście minut, a on już był. To było na maxa dziwne.

- No jestem, kochanie. - powiedział niepewnym głosem
- Harry, wal się, nie czas na te Twoje dziwne zabawy
- Jejuu, przestań. A co tak w ogóle chciałaś? To coś ważnego ? - zapytał Loczek
- A co ? Umówiłeś się już z następną ? Wiesz, jak Ci się śpieszy to przyjdź kiedy indziej.
- Scarlett, wal się, nie czas na te Twoje dziwne zabawy. - powtórzył moje słowa
- HARRY IDIOTO. NIE JESTEM W CIĄŻY.
- WTF ? Jak to nie jesteś ? To dlaczego mi gadałaś co innego ?
- Wtedy jeszcze nie wiedziałam . - powiedziałam sciszając głos
- Jak nie wiedziałaś, to po co siałaś lament. Trzeba było poczekać, aż będzie wiadomo.
- Teraz taki mądry jesteś, ciekawe co byś zrobił na moim miejscu?! Bałwan.
- Ja nie mógłbym zajść w ciążę.
- No tego to ja nie wiem.
- Ale ja wiem, a tak poza tematem.. jak tam z Niallem ? Nie odzywa się do mnie..
- Z Niallem ? Wszystko dobrze. A dziwisz się ? Zwinąłeś mu dziewczynę.. Ty się ciesz, że ja z  Tobą rozmawiam.
- Ale nie zapomniałaś już o mnie , co nie? - zapytał zrezygnowany
- Nie. Nie zapomniałam. Próbuję ale nie mogę, za dużo tego. Już może lepiej idź.... - uśmiechnęłam się

Styles podszedł do drzwi i po chwili się cofnął. Pocałował mnie w policzek i szpnął ' kocham '.
Poszłam odprowadzić go do drzwi. On wyszedł a moja mama weszła akurat domu. Patrzała na mnie jak na kosmitę. Tylko nie wiem czemu. W progu drzwi zaczęła skakać i cieszyć się kij wie z czego.

- Coś taka radosna ? - zapytałam
- No bo mam niespodziankę. - i znów podskoczyła prawie do sufitu.
- Jaką ? Jaką ? Móóóów ! - wrzeszczałam, ale jednocześnie byłam bardzo ciekawa.
- Na początku wakacji wyjeżdżamy nad morze. Samantha[ przyjaciółka mamy] załatwiła nam pobyt u jej znajomych na cały miesiąc. Jak tylko ojciec wróci z trasy, wyjeżdżamy. Mamy wolne miejsce, będziesz mogła zabrać ze sobą Nialla.
- Nialla ? Nie będzie mógł, oni mają teraz mase koncertów, tras, wywiadów i innych dupereli. - zrobiło mi się nijak, smutno..
- No to może jakąś kumpelę ? Pomyśl jeszcze .. - powiedziała i uśmiechnęła się do mnie

Było coś około 17, strasznie mi się nudziło, nie wiedziałam co mam ze soba zrobić. Na szczęście w odpowiedniej chwili zadzwonił do mnie Zayn. Chciał żebym razem z nim i z Emmą poszła do kina. Z NIM I Z EMMĄ, TA.. JASNE. Coś tu się krooooiło. Podjechali po mnie.... rowerami, bo przecież Malik nie m prawka. Wpakowałam się na bagażnik  Zayna i pojechaliśmy do pobliskiego kina. Seans był na 18 i coś. Emma wybrała jakiś film o tematyce miłosnej, z tego co wiem, Zayn nie bardzo lubiał tego rodzaju 'bajki', więc zdziwiłam się jak usłyszałam, że chce go zobaczyć z własnej woli. Podszas gdy my stałyśmy w kolejce po bilety, Malik podbiegł do nas, i zaczął przepraszać, że nie może z nami obejrzeć tego seansu, gdyż właśnie zadzwonił do niego Harry, ponoć ktoś wyprostował mu jego bujne loki, a miał iść do galerii odebrać nową gitarę Nialla. DJ w podskokach udał się ku wyjściu i zostawił nas same. Stałyśmy w dłuugiej kolejce dośc długo, więc gdy przyszła nasza kolej cieszyłyśmy się jak naćpane, ludzie patrzeli się na nas jak na jakichś odmieńców, którzy poraz pierwszy będa w 'pokoju w wielkim telewizorem'. Może to jest dziwne, ale lubiłam takie odpały. Emma wydała się być na prawdę bardzo spoko laską, wcześniej nie znałyśmy się aż tak dobrze, rozmawiało nam się świetnie. Chodziła ze mną do tej samej klasy od zerówki, a ja dopiero teraz zaczęłam się z nią zadawać. Głupia ja. Film trwał ponad dwie godizny, był super ! Już wtedy wiedziałam kogo zabiorę na miesięczne wakacje....




__________________________________________

Yep. ! Wiem, że krótki ten rodział, ale nie mam już wcale wen . O.o
ble, ble ble ble. LUUDZIE. A WIĘC JAK TO TERAZ CZYTASZ,
TO DODAJ KOMENTARZ MIŁY CZŁOWIEKU.
NIE MUSISZ WPISYWAĆ KODÓW ANI BYĆ ZALOGOWANYM
COO WAMM SZKODZII. OMOMOMOM
nowy rodział dodam jak pojawi się wena :D:D bye.

23 komentarze:

  1. Świetny rozdział :)
    Nie mogę się doczekać następnego <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobre tylko szkoda, że takie krótkie...
    Czekam na następny... Proszę niech się pojawi jak najszybciej... Pozdro:):):):):):):):):):):):):):):):):)

    OdpowiedzUsuń
  3. suuuuuuuuuuuuuuuper;)

    OdpowiedzUsuń
  4. no woow. tylko troche krótki, ale fajny!
    Nicee pisz daalej!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeju szybciutko kolejny rozdział poproszę ;d;*

    OdpowiedzUsuń
  6. B. fajnie piszesz czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział ;333

    OdpowiedzUsuń
  7. Pisz dalej proszę !

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham cię! pisz dalej !!

    OdpowiedzUsuń
  9. super rozdział oby wena ci wróciła !

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne ! oby wena powróciła <3

    OdpowiedzUsuń
  11. super piszesz! Nie mogę się doczekać następnego rozdziału ;P

    OdpowiedzUsuń
  12. Ej, to jest super :P W sumie tak za bardzo za 1D nie przepadam, ale opowiadanie masz świetne ^^ Pozdrawiam i liczę na rewanż.. ;P www.moneta-na-szczescie.blogspot.com <33 ;3

    OdpowiedzUsuń
  13. Historia super .... Od samego poczatku xd kocham 1D

    OdpowiedzUsuń
  14. ŻĄDAMY WENY ! ;D . TO JEST MEEGA ! ~wiktoriavh :p

    OdpowiedzUsuń
  15. Hej, podoba mi się styl twojego pisma, blog fajny.Wygląd jest bardzo ładny :D Życzę dużo weny i powodzenia w blogowaniu :)
    Zapraszam do mnie na blogi o One Direction(szukam aktualnie nowych czytelniczek, mam nadzieję, że moje blogi cię zaciekawią. Proszę zostaw po sobie komentarz)
    http://see-me-in-the-rain.blogspot.com/
    http://without-you-baby.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. boski :) informuj mnie o nowych ! @NataliaDziewit

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawy, ciekawy rozdział, nie powiem, że nie. Masz dobry styl, jeżeli chodzi o pisanie.

    OdpowiedzUsuń
  18. meeeega ; * ( tt;@fuck_out )

    OdpowiedzUsuń
  19. Weszłam, zjechałam na dół i spojrzałam co do nas napisałaś. Prosiłaś - komentuję :) Fajny blog, tylko ta czcionka jest troszkę mało czytelna :)

    www.catsbooksandally.blogspot.com <-- zapraszam do siebie, kilka nędznych imaginów :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Spookoo mama, też chce taką <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Dobrze, że nie jest w ciąży. awww :D
    Żeby tylko nie wybaczyła Hazzie .. :3:3
    Ona ma być z Niall'em i koniec kropka . :D:D XDD

    @HarrotB

    OdpowiedzUsuń